﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="Z chuligaństwem na boiskach i stadionach musi walczyć całe społeczeństwo"> 
<author_1="A. Skotnicki"> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-12-27"> 
<month="12"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

— Jabłko rzucone w Hali Gwardii w Warszawie w sędziego Łaukedre'a odczułem jako osobistą zniewagę — powiedział w czwartek na zebraniu sekcji boksu GKKF wiceprzewodniczący AIBA, sędzia międzynarodowy Roman Lisowski. — Moim zdaniem arbiter ringowy postępował zgodnie z przepisami. Demonstracja kierowana przeciwko ringowemu świadczy o tym, że szowinizm łatwo przeradza się w chuligaństwo. Sędzia Lisowski trafił w sedno palącego problemu. Nie ulega bowiem wątpliwością że właśnie szowinizm wyradzający się w chuligaństwo doprowadza do kolizji z dobrymi obyczajami, a szczególnie z tym, co winno obowiązywać w naszym ludowym sporcie. Przypomnijmy parę faktów.— Ring warszawski. Toczy się właśnie walka Polaka Ponanty z Czechosłowakiem Ivanusem. Przebieg pierwszej rundy okłada się po myśli widzowni. — Polak jest szybki, wyprzedza groźnego rywala i prowadzi na punkty. Ale zwycięzca sofijskiego turnieju, to trudny przeciwnik, czechosłowacki bokser rozkręca się. Każdy kto pozwoli narzucić sobie jego styl — musi przegrać. Ze zdziwieniem oglądamy koniec drugiej rundy i przebieg trzeciego starcia. Następnie dziwna metamorfoza. Polak robi wręcz coś odwrotnego, niż wskazuje zdrowy rozsądek i... taktyka. Zamiast walczyć z dystansu i z doskoków punktować przeciwnika, wdaje się w szamotaninę, traci przy tym wiele energii, by na finiszu zupełnie opaść z sił. Pod koniec rundy zmęczony Ponanta przytrzymuje w sposób nieprzepisowy, za co inkasuje ostrzeżenie. Od tego momentu zaczyna się awantura na widowni, której przykry epilog podaliśmy na wstępie. Zacietrzewieni kibice, nie mogą darować porażki swego faworyta. Szuka się winnego. Najłatwiej znaleźć go w osobie... sędziego. Po co się zastanawiać nad fatalną taktyką Ponanty, czy też brakiem kondycji u tego reprezentanta Polski, jeżeli najlepszym „celem” — sędzia ringowy? I w tym momencie szowinizm — patriotyzm na opak — przerodził się w chuligaństwo... ...Ring radomski. Tu na odmianę do głosu doszedł innego rodzaju szowinizm. Po pięciu walkach meczu o mistrzostwo II ligi Stal — Radom — Stal Poznań prowadzą radomianie 8:2

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
